Strona główna > Nauczanie > Przenajczystszego Serca Najswiętszej Maryi Panny

Przenajczystszego Serca Najswiętszej Maryi Panny

Tradycyjne kazanie – nauka na Uroczystość / Maryja-SerceŚwięto Niepokalanego-Przenajczystszego Serca Maryi.

W pierwszą Niedzielę po oktawie Wniebowzięcia Matki Bożej.
Ustanowione zostało około roku Pańskiego 1836.
Krótka nauka na tę uroczystość.

[Z Żywotów Świętych Pańskich ojca Prokopa Kapucyna, Warszawa 1901 (2)]

Kościół Boży takiem a należnem uwielbieniem otacza przenajświętszą Boga naszego Matkę Maryję Pannę, że stara się, aby cześć Jej oddana, przewyższała to wszystko, co się robi na cześć innych Świętych Pańskich, aby o ile to właściwym być może, zbliżała się do czci, jaką Samemu Jej Synowo Boskiemu oddajemy. Bardzo też wiele a rozmaitych Jej cześć mających na celu uroczystości obchodzi, jak to czyni z tajemnicami tyczącemi się Pana Jezusa. Nie żeby przez to z Nim Ją równać, bo między Bogiem a stworzeniem, nawet tak niezrównanej świętości, jaką jest Marya, zachodzi różnica nieskończona, lecz dla tego, że jej po Bogu należy się cześć najgłębsza i cokolwiek dla Niej się czyni, odnosi się to do czci Samego Boga, którego stała się Matką.
Otóż, jak osobnem Świętem czci Kościół Boży najsłodsze Serce Jezusowe, tak i na uczczenie najczystszego Serca Maryi, osobne Święto ustanowił. Jak więc w czci Serca Jezusowego, obok czci oddawanej Temu Sercu jako części przenajświętszego Ciała Bożego od Niego nieoddzielnej, a więc czci jako Bogu należnej, oddajemy także cześć temu Sercu Jego , jako przenośnie wyobrażającemu nieogranioczoną miłość Boga do ludzi – tak podobnież w czci oddawanej Sercu Maryi, czcimy przenośnie tę znowu miłość macierzyńską, jaką jest przepełnione Serce Maryi dla nas, ztąd oddajemy Jej cześć i bardziej należną i dla Niej najmilszą, a dla naszych własnych serc najbardziej pocieszającą. Marya bowiem jest naszą naszą najprawdziwszą Martką w porządku łaski, i to nietylko dlatego że wydając na świat Zbawiciela, jakby porodziła przez to nasz wszystkich do Nieba, lecz że jest nam Matką z postanowienia wyraźnego, z instytucyi Samego Pana Jezusa – i w jakże to uroczystej chwili uczynionego, owszem w najuroczystszej, jaka kiedy pod słońcem zabłysnęła!
Już za chwilę miał najdroższy Pan nasz skonać za nas na krzyżu, po najcięższych męczarniach. Już wtedy przebiegając myślą wszystko, co dla zbawienia naszego zrobił, miał powiedzieć : Spełniło się, to jest wykonanem zostało wszystko, co do zbawienia i uświątobliwienia ludzi potrzebnem tylko być mogło, i potem miał polecić Ducha Swojego Bogu, i schyliwszy głowę skonać. Otóż wtedy-to , niepojęta miłość Jezusa do ludzi, odkryła jeszcze jednę potrzebę duszy naszej, i w tę nie pozostawiła bez jej zaopatrzenia. Wtedy Pan Jezus jakby mówił Sam do Siebie: „Wszystko już co tylko ludziom potrzebnem było aby im zapewnić zbawienie, uczyniłem dla nich: już Kościół mój założyłem, już w nim Biskupów, pod przewodnictwem najwyższego z nich Papieża, postanowiłem raz na zawsze; już wszystkie Sakramenta święte nadałem, już nareszcie w przenajjświętszej tajemnicy Ciała i Krwi mojej i Sam się im zostawiłem! Czegóz więcej potrzeba? Więc już im nic nie brakuje?” Lecz w tejże chwili najdroższe Serce Jezusa zatroszczyło się o o te nieszczęsne dusze, które tych wszystkich Jego dobrodziejstw nadużywszy, w rozpacz wpaść mogą, i już nie będą miały śmiałości nawet do Zbawiciela, chociaż tak niepojętego miłosierdzia pełnego, rąk swoich podnieść, wiedząc jak właśnie dowody Jego miłości i miłosierdzia grzesznie zmarnowały. I wtedy ten Zbawba nasz najmiłościwszy – któremu winniśmy postanowienie Sakramentu Pokuty: to jest największego nad grzesznikami miłosierdzia; postanowienie przenajświętszego Sakramentu Ołtarza, w którym Sam nam oddając się, już więcej nic dać nie może, – ten Bóg nieprzebranego miłosierdzia, stanowi nam jeszcze i Matkę miłosierdzia: w Maryi daje nam Matkę, któraby zawsze była gotową przygarnąć do Swego macierzyńskiego miłosierdzia każde, chociaż najbardziej zapominające się i błądzące dziecko; któraby wtedy, gdy my już sami widząc żeśmy utracili wszelkie prawo do miłosierdzia Bożego i Jezusa Samego – chociaż bez granic miłosiernego lecz oraz jako Boga i nieskończenie sprawiedliwego – któraby mówię wtedy otworzyła nam łono Swojej macierzyńskiej litości i wstawiennictwem Swojem za nami do Boga, w każdym razie uprosiła nam przebaczenie i potrzebne łaski do poprawy. To tedy obmyśla Boski nasz Zbawca , już blizki śmierci, i to niezwłocznie dokonywa. Zwraca się do Maryii obok krzyża stojącej, a w osobie świętego Jana tam także obecnego, przedstawiając Jej wszystkich wiernych, powiada do Niej: Oto Syn Twój, a do świętego Jana wskazując na przenajświętszą Pannę Oto Matka Twoja. A że Pan Jezus przemawiał jako Bóg, którego każde słowo ziszcza się niechybnie: a że te słowa wymówiły usta tegoż Boga który stworzeniu świata gdy rzekł: Stań się światło i stało się światło; usta tego Jezusa, który gdy rzekł przy ostatniej wieczerzy wskazując na chleb Oto ciało moje  i stało się to Ciało Jego – więc i w tejże chwili, gdy Pan Jezus wskazując Matce Swojej, w osobie ulubionego ucznia Swojego wszystie dusze wybrane, rzekł do Niej te słowa : OTO SYN TWÓJ, niezwołcznie Serce Matki Bożej przetworzyło się na serce macierzyńskie dla nas wszystkich; przenajświętsza Panna stała się naszą Matką, nie tylko w porządki łaski lecz i z postanowienia Bożego osobnego stała się tą pośredniczką między nami a Bogiem, która jako nasza Matka nic nam odmówić nie może, co tylko dla duszy naszej może być potrzebnem, a jako Matka Boga żadnej odmowy od Boga, gdy za nami wstawiać się będzie, nie dozna!
Wprawdzie spodobało się Panu Jezusowi, pisze święty Alfons Ligory, aby On Sam tylko umierał za zbawienie rodu ludzkiego, według słów Proroka: Prasę sam tłoczyłem [Iz 63,3]. Lecz widziąc  wielkie pragnienie Maryi, aby także wydać się mogła za zbawienie dusz ludzkich, tak rzeczy urządził, aby przez ofiarę jaką uczniła z życia Syna Swojego współdziałała Ona w sprawie naszego odkupienia i stała się także Matką dusz naszych. I to spełnił Zbawiciel, kiedy przed samą śmiercią z krzyża już w osobie świętego Jana wszystkich nas oddał Jej za dzieci.
Ponieważ więc Marya jest naszą Matką, miarkujmyż jak nas miłować musi! Każda matka, byle nie była wyrodną istotą, kocha dziecię swoje najsilniejszą miłością i zwykle więcej niż własne życie. Cóż dopiero taka matka jaką jest Marya, i Matka nie z krwii i z ciała, lecz z porządku łaski, która jest miłością samą, i Matka z postanowienia  Jej najdroższego Syna, który razem jest i Jej Bogiem, a więc ostatnią wolę już przed samą śmiercią Jej objawioną, jakże bez wątpienia wiernie, jak gorliwie spełnia! Marya też najprawdziwiej odzywa się do każdego z nas temi słowy Izajasza Proroka: Izali może zapomnieć niesiasta niemowlęcia swego, aby się nie zlitowała nad synem żywota swego? A choćby ona zapomniała, wszakże ja nie zapomnę ciebie [Iz 49,15].
Ztąd też wynika, że i my tę Matkę naszę niebieską czcić i kochać powinniśmy po Bogu najwięcej, a czcić i kochać właśnie i głównie dla tego, że jest nam taką Matką, i że Jej takiej macierzyńskiej miłości nieustannie odbieramy dowody. Wyżej przytoczony święty Alfons powiada, że Marya tak dalece nas miłuje, że większą znajduje pociechę gdy nam wyjedna jaką łaskę, aniżeli my takowej doznajemy z jej otrzymania. Święty Bonawemtura robi znowy tę uwagę: że abyśmy miarkowali jak Marya nas umiłowała, dość jest przypomnieć sobie, że ofiarowała na nas Syna którego nad życie i milion żyć kochała. Matki zaś zwykle najwięcej kochają te dzieci, których zachowanie przy życiu najwięcej ich kpsztowało trudów i troski. Owóż my dla Maryi jesteśmy temi dziećmi właśnie, którym nie mogła Ona wyjednać życia łaski inaczej, jak przez poniesienie najcięższych, jakie kto z ludzi poniósł boleści i cierpień, których doznała patrząc na śmierć Syna Swojego, i na którą zezwalała z miłości ku nam. Jak też Pismo Boże chcąc wyrazić niepojętą miłość Boga do ludzi powiada: Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna Swego jednorodzonego dał [J 3,16] aby On za nas śmierć poniósł, tak powiada święty Bonawentura, i Marya tak nas umiłowała, że zaofiarowała za nas Syna Swojego jedynego.
Gdy tedy taką w Maryi mamy Matkę, i za to szczególnie czcić Ja i miłować powinniśmy bez granic, zestanówmyż się, co jest w Niej co to Jej względem nas macierzyństwo stanowi, przedstawia, streszcza niejako w sobie, owszem jest niezbędnym jego warunkiem? Tem jest to, co każdą matkę stanowi, bez czego żadna matka matką by się nazywać nie mogła, co gdyby straciłą z matki najprawdziwszej, niejako przestałaby być matką, z najlepszej stałaby się wyrodkiem natury: a tem jest SERCE. Więc my, czcząc Maryję i miłując Ją i najwyższą Jej chowając za Jej nad nami macierzyństwo wdzięczność, powinniśmy miłować i szczególnie uwielbiać Jej Serce.
Święto też dzisiejsze jest szczególnie Jej Świętem jako naszej najlepszej, najlitościwszej, najbardziej nas miłującej Matki, a ztąd jakże to Święto serdecznie i z jakiem pełnem synowskiej miłości nabożeństwem obchodzić powinniśmy!
Lecz oddając cześć najsłodszemu Sercu Maryi łączy Kościół Boży i inną jeszcze intencję. Cześć bowiem temu Sercu wpowinniśmy oddawać i dla tego, że Serce Maryi po Sercu Jezusowem, jest Sercem najdoskonalszem, najświętszem jakie z rąk Bożych wyszło. Przeznaczone na Serce Matki Boga, obdarzone zostało od pierwszej chwili Swojego uderzenia, łaskami najwyższemi i miłością Boga przechodząc miłość wszystkich Serafinów. Wolne od skazy grzechu pierworodnego, nigdy żadnej nie zaciągnęło plamki, a coraz więcej gorejące miłością Boga , który raczył stać się i Jej Synem, stało się ciągłym przybytkiem Ducha Świętego, którego Marya była Oblubienicą. W Niebie zaś już teraz umieszczone, wraz z jej przeczystym ciałem, z którem tam wzięta została, jak Swoimi aktami miłości nieustannej największą chwałę i radość przynosi Trójcy Przenajświętszej, tak znowu bezustannie za nami się wstawia: wyprasza wszystkie a wszystkie te łaski jakiemi Pan Bóg dusze wybrane obdarza, tak że ani jedna nie spływa ma ziemię inaczej, jak przez Serce Maryi wyjednana. „Postanowił bowiem Pan Bóg: powiada święty Bernard, nic nie udzielać inaczej jak przez ręce Maryi”, a po wyproszeniu tego Jej przeczystem Sercem.
Jest pobożne w Kościele Świętym mniemanie, że po końcu świata przenajświętszy Sakrament Ciała i Krwii Pańskiej zachowany zostanie w Niebie na wieki w przeczystem Sercu Maryi.

MODLITWA (Kościelna).
Wszechmogący i wieczny Boże! Któryś w Sercu błogosławionej Maryi Panny godny Ducha Świętego przybytek zgotował; spraw miłościwie abyśmy tegoż przeczystegfo Serca Święto nabożnie obchodząc, według Serca Twojego żyć zasłużyli sobie. Przez naszego i t.d w jedności tegoż Ducha Świętego i t.d.
Zdrowaś Marya za nawrócenie grzeszników.

Wersja PDF do druku.

Kategorie:Nauczanie Tags:
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Mundabor's Blog

Tradidi quod et accepi: Catholicism without Compromise

Veri Catholici

International Association of Faithful promoting the Eternal Faith

W OBRONIE TRADYCJI I WIARY

Wierzę w jeden, święty, powszechny, apostolski Kościół

Citydesert

Desert Spirituality for the City

Sacerdos Hyacinthus

blog kapłana rzymskokatolickiego

Verbum catholicum

Ku odzyskaniu myślenia katolickiego

Jacek Schmidt

Tylko Prawda jest ciekawa

CATHOLICA

de doctrina & vita Ecclesiæ

From Rome

An International Venue for Catholic Thought

Ku Konfederacji Barskiej

Bo na Chrystusa my poszli werbunek, słudzy Maryi

Wide Awake Family

Our Journey of Fostering, Adopting, and Going

7 dni - prawdziwe wyzwanie to poznać Świat

Kilka moich prywatnych spostrzeżeń i przemyśleń o ekonomii, polityce i społeczeństwie

W Drodze do Nieba Bram

Totus Tuus ego sum, Maria, et omnia mea Tua sunt

Na brzegu Ewangelii

Blog refleksji zbyt osobistych

%d bloggers like this: