Tajemnice męskiej duszy

Thorgal-i-zonaChcę polecić książkę ‚Tajemnice męskiej duszy’ , autor: Martin Pable.
To książka trochę podobna do  ‚Dzikiego Serca’ Eldridg’e ale – moim zdaniem – sięgająca dużo głębiej.

Autor – Martin Pable, jezuita, terapeuta, od lat pracujący z mężczyznami i robiący dla nich reko – jako temat przewodni książki wykorzystuje 6 biblijnych hebrajskich słów określających mężczyzne i głęboko je analizuje-poniżej.
Teza autora – że męskość jest ‚dynamiczna’ i podlega rozwojowi, że jest różnie przeżywana (różne akcenty) w konkretnych momentach i okresach życia.
Ale do rzeczy, w skrócie oto rzeczone biblijne słowa klucze – określenia, niejako Imiona Mężczyzny:

  • ‚Adam – Stworzony – Syn Boży, z całą swą godnością i powołaniem, ale też – jako stworzenie – zależny od Boga, podlegający śmierci,
  • Zakar – Falliczny – mężczyzna seksualny, seksualnie różny od kobiety, posiadający pozytywną energię seksualną.
  • Gibbor – Wojownik  – mężczyzna silny, walczący, broniący i rywalizujący.
  • Enosh – Zraniony – każdy wojownik już w dzieciństwie i prędzej czy później dozna ran i jak sobie z nimi radzić.
  • ‚Ish – Władca – mężczyzna dojrzały, panujący nad swym duchem i ciałem, lider sprawujący władzę dla dobra wspólnoty.
  • Zaken – Siwowłosy – mężczyzna sędziwy, pełen doświadczeń i mądrości życiowej, którą wciąż służy wspólnocie.

Poniżej ciąg dalszy ‚recenzji’ i osobistych refleksji -> czytaj dalej ->

.
.
.

Język ksiązki nie jest może tak barwny jak u Eldridg’a, ale jest też bardziej konkretny.
Eldridge – o ile pamiętam, bo dawno czytałem – do bólu analizuje i udowadnia prawo mężczyzny do ‚dzikości’ i jakieś prawo wolności do takich męskich zachowań,
w kategoriach  ‚Tajemnic męsk. duszy’  powiedziałbym że operuje w zakresie mężczyzny Adam-stworzonego, Zakar-seksualnego i Gibbor-wojownika.

A tutaj autor idzie dużo dalej, dużo głębiej, dużo pełniej.
Już sama początkowa myśl – że mężczyzna przeżywa w w swoim życiu wszystkie te Imiona-oblicza męskości, może nawet jednocześnie, ale z różnymi akcentami –  określone oblicze męskości uwydatnia się w danym okresie życia – jest genialna i prawdziwa imo.

Dla mnie lektura i ‚medytacja’ nad tym wszystkim były bardzo dobre i twórcze, w danym moim momencie chyba najbardziej dotknął mnie Zakar-mężczyzna seksualny i Enosh-mężczyzna zraniony.
Zranienie- jak pisze autor, parafrazuje – jest wielką szansą na rozwój, pójscie na głębię.
Ten wojownik który w nas siedzi, który chce rywalizować, wygrywać i być najlepszy, pod wpływem głębokiej rany i prawidłowej rekonwalestencji – staje się bardziej wrażliwy na potrzeby innych, zamiast rywalizować woli współpracować, zamiast odnieść osobiste zwycięstwo woli by wygrała społeczość, zamiast głupiej-mlodzieńczej pewności siebie pojawia się słuchanie innych.
I dopiero taki Enosh-mężczyzna zraniony, po prawidłowej rekonwalestencji wewnętrznej ma szanse być prawdziwym ‚Ish-mężczyzną dojrzałym, dojrzałym przywódcą, liderem, mężem, przewodnikiem, ojcem.

Zdjęcie do tego posta – to dobrze znany ‚mojemu’ pokoleniu 🙂 Thorgal – przy okazji pisania przypomniałem sobie, że w dzieciństwie to był jeden z moich ideałów męskości.

Ze dwie panie widząc tytuł tej książki skomentowały: ‚ … to mężczyzna ma jakieś tajemnice ? … ‚. Śmieszne i okropne zarazem.
Więc Panie – jaki macie takie wątpliwości – może warto byście też przyczytały? :-).

ps. wielkie podziękowania dla Bohdana (i braci kapucynów ze Star-Konu) który w odpowiednim momencie mojego życia pożyczył mi tę ksiązkę.

Okładka książki:

Advertisements

2 myśli nt. „Tajemnice męskiej duszy

  1. Czytałam The Wild Heart and The way of the Wild Heart J. Eldredge – dlatego z przyjemnością sięgnę po polecaną tutaj książkę.
    Zdecydowanie uważam że powinny po takie lektury sięgnąć również kobiety.

    Pozdrawiam

  2. Cześć Tomek. Dzięki za tytuł – muszę sięgnąć i przerobić – ostatnimi czasy temat męskości, ojcostwa – a zwłaszcza roli mężczyzny w kościele jest mi jakiś blikski. Z podobnego cyklu ja przerabiałem również „Od mężczyzny dzikiego – do mężczyzny mądrego” – Richarda Rohra – franciszkanina – Amerykanina – więc też trochę taka „eldregowa”. Jest jeszcze nasz „krajowy” Józef Augustyn – dużo pisze o ojcostwie – lektura jego „Ojcostwo – aspekty pedagogiczne i duchowe” – zrobiła na mnie spore wrażenie i chętnie do niej wracam.” Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s