Modlitwa Jezusowa

Jezus PantocratorModlitwa Jezusowa najkrócej mówiąc polega na modlitewnym, najlepiej w skupieniu, modleniu się – powtarzaniu modlitewnego wezwania lub aktu strzelistego, np.
Panie Jezusie Chrystusie, Synu Boży, zmiłuj się nade mną grzesznikiem”.

Powyższe to klasyczne wezwanie Modlitwy Jezusowej, gdzie centralnym akcentem jest Imię naszego Pana Jezusa Chrystusa, wzywanie – wypowiadanie z wiarą tego Imienia.
Choć za Modlitwę Jezusową uważa się także inne wezwania, np. zaczerpięte z Pisma Świętego:
„Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu, Panie pośpiesz ku ratunkowi memu”

Biblijna ilustracja Modlitwy Jezusowej to ślepiec Bartymeusz modlący się – wołający – proszący Chrystusa o łaskę, pomoc, miłosierdzie – Mk 10,46-52 .
Moim zdaniem to fragment fundamentalny dla choć minimalnego zrozumienia Modlitwy Jezusowej, dlatego zacytuję go w całości, z tysiąclatki:

46 Tak przyszli do Jerycha. Gdy wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze.
47 Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”
48 Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: „Synu Dawida, ulituj się nade mną!”
49 Jezus przystanął i rzekł: „Zawołajcie go!” I przywołali niewidomego, mówiąc mu: „Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię”.
50 On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa.
51 A Jezus przemówił do niego: „Co chcesz, abym ci uczynił?” Powiedział Mu niewidomy: „Rabbuni, żebym przejrzał”.
52 Jezus mu rzekł: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

Modlitwa Jezusowa jest prostsza (mniej skomplikowana) niż Różaniec, bo modlimy się – powtarzamy to samo zdanie, akt strzelisty. Różaniec wymaga większej uwagi, większej koncentracji, łatwiej o rozproszenie – to moje doświadczenie.
Jednocześnie uważam że Różaniec jest wielce potrzebną i pożyteczną codziennią modlitwą, Modlitwę Jezusową polecam jako dodatek.

Modlitwa Jezusowa powstała IV wieku – wśród mnichów na pustyni egipskiej.
Mnisi poszukiwali sposobu na nieustanną modlitwę, także podczas pracy, poza oficjalnym czasem modlitwy liturgicznej (psalmy). Także sposobu na medytację Pisma Świętego podczas pracy, czy praktyki pozwalającej trwać w obecności Bożej. Zaczęto ‚brać’ pojedyńcze fragmenty Pisma i ‚przeżuwać’ je w umyśle podczas codziennej pracy, rozważać i modlić się nimi. Mniej więcej tak narodziła się praktyka Modlitwy Jezusowej.

Z artykułu o Modlitwie Jezusowej:
Modlitwa nieustanna przybierała formę rozważania lub recytacji z pamięci i najczęściej szeptem tekstów Pisma Świętego, wersetów z psalmu, z Ewangelii lub innego biblijnego tekstu, który zawierał skondensowaną w kilku słowach prośbę o pomoc czy miłosierdzie albo też wyrażał uwielbienie Boga. Pozwalało to uniknąć rozproszeń, skupić myśli na Bogu i utrzymywać nieustanną pamięć o Nim. W ten sposób łączono pracę wciąż trwającą modlitwą.

Modlitwa walki duchowej

Moje doświadczenie z Modlitwą Jezusową jest takie, że jest to forma modlitwy bardzo dobra na czas pokusy, walki duchowej. Tak przecież modlił się Jezus w Ogrójcu – tak można interpretować biblię – powtarzając wielokrotnie
„Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” (Łk 22,42).

W czasie wielkiej pokusy, wielkiego zamieszania wewnętrznego często nie mamy wysublimowanych myśli teologicznych, próba rozumowania logicznego ‚rozwala’ się już po paru krokach, trzeba w najprostszy sposób przylgnąć umysłem-sercem do Boga. Modlitwa Jezusowa lub różaniec lub akty strzeliste nadają się do tego znakomicie – przynajmniej wg. mnie.

Idealną ilustracją powyższego jest zacytowany wyżej fragment o ślepcu Bartymeuszu.
Napiszę w wielkim skrócie moje rozumienie tego fragmentu który zrodził się w medytacji, także w Modlitwie Jezusowej, także w walce z pokusami.
Będę bez większego tłumaczenia od razu przeskakiwał na warstwę duchową, warstwę Misterium Wiary w Chrystusa:

Wiersz 46: Bartymeusz to ślepiec ale także w rozumieniu duchowym, w rozumieniu duchowym jest pogrążony w mroku.
47 Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”
Zdanie fundamentalne (zresztą jak cały ten fragment) – Bartymeusz SŁYSZY dobrą nowinę, ewangelię (Wiara rodzi się ze słyszenia), Bartymeusz daje posłuch Wierze – Jezusie, Synu Dawida to użycie tytułu Mesjańskiego, to wyznanie Wiary.
W wierszu 48 przychodzą pokusy i przeciwności w Wierze, wewnętrzne i ze strony otoczenia, odpowiedzą Bartumeusza jest Wiara, Modlitwa, ufność. Wiara umacnia się w przeciwnościach i walce duchowej.
Wiersz 49 – tu znowu widać Apostołów = Kościół w działaniu, Kościół głoszący i dodający nadziei, Kościół prowadzący do spotkania z Chrystusem.
Wiersz 50 – to Wiara Bartymeusza, wejście w życie Wiarą i kroczenie za Chrystusem. Ślepiec który porzuca wszystko co ma – swój płaszcz, ślepiec który ciągle duchowo ledwie co widzi ale WIERZY i SŁYSZY wezwanie, daje posłuch Wierze głoszonej przez Kościół i w zaufaniu Wiary rzuca się w nieznane!
Wiersze 50 i 51 – Misterium spotkania Duszy z Chrystusem w Wierze Kościoła.

Mam nadzieję że udało mi się oddać moje podstawowe rozumienie Modlitwy Jezusowej – jako modlitwy walki duchowej, to ufna i wytrwała modlitwa wyrażająca Wiarę, naprzeciw wszelkim przeciwnościom, to ufne i wytrwałe wołanie do Chrystusa o pomoc.
Krzyk serca które ufnie woła do swojego Zbawiciela.

Modlitwa nieustanna

Z mojego doświadczenia – regularnie intencjonalnie praktykowana Modlitwa Jezusowa potem, w niektórych momentach łatwo będzie przeradzać się w modlitwę nieustanną. Podobnie jak Różaniec.
Idziesz i rozmawiasz z kims – nagle orientujesz się że od jakiegoś czasu modlisz się, ‚samo się’ modli w tobie.
Robisz zakupy – nagle orientujesz się że od jakiegoś czasu się modlisz w środku, w umyśle albo sercu.

Kościół Greko-Katolicki
Modlitwa Jezusowa jest cały czas intensywnie praktykowana w Kościele Grecko-Katolickim czyli pozostającym w łączności z Rzymem. Wiem bo rozmawiałem o tym z ‚greczką’ mniszką kontemplacyjną studytką – Modlitwa Jezusowa jest integralnym składnikiem ich reguły zakonnej.

Ostrzeżenie – WCCM / Jezuici w Falenicy / Benedyktyni w Lubiniu / Prawosławie

Moim zdaniem WCCM to organizacja która promuje wersję Modlitwy Jezusowej i ogólnie teologii – niezgodną z nauczaniem Kościoła Katolickiego. W skrócie, między innymi – nauczają że wystarczy jakakolwiek fraza, logicznie sensowna lub nie, katolicka lub np. buddyjska, że chodzi o to by ‚nie myśleć’, zawiesić umysł w próżni dzięki tej frazie, że wtedy serce-umysł będzie przebywać w Bogu. To pseudo-mistyka, fałsz, grozi wręcz bałwochwalstwem lub okultyzmem. To dodatkowo bodajże herezja kwietyzmu.
To moja osobista refleksja po zetknięciu się z nauczaniem WCCM-u, która znajduje potwierdzenie np. tutaj i tutaj.
Rada: Unikać WCCM-u.
Jeżeli chcemy modlić się Modliwą Jezusową – to wyraźnie intencjonalnie do Chrystusa, a nie do kogokolwiek.
A tak wogule to najlepiej  modlić się Różańcem 🙂 !!

Jezuici w Falenicy – byłem kiedyś u nich na rekolekcjach MJ – padły stwierdzenie podobne do powyższych WCCM-owych.

Benedyktyni w Lubiniu – tutaj też byłem na rekolekcjach MJ.
Hmmm, było porządnie … gdyby nie … gong (?) na rozpoczęcie i koniec medytacji. To był wyraźnie gong, nie dzwoneczek.
Po co gong, obcy Katolicyzmowi, nieobcy religiom wschodu ?
Było … kadzidełko. Po Co ?
I byli buddyści i inni od medytacji transcendentalnej lub innej. W każdym razie nawet nie chrześcijanie.
Przynajmniej tak było około roku 2006, już za kadencji o. Maksymiliana Nawary OSB. Ekumaniactwo na całego.
Kto modli się z heretykami, sam staje się heretykiem. św Agaton.
Tu akurat mamy pogan, więc kto wie czy nie jeszcze gorzej.

Prawosławie:
Modlitwa Jezusowa powstała głównie w „obrządkach wschodnich”, w skrócie wszystko jest bezpieczne aż do Wielkiej Schizmy Wschodniej czyli odłączenia się Prawosławia od Kościoła Katolickiego w orientacyjnie 1054 r.
Logika nakazuje nie dowierzać wszystkiemu co potem pojawia się w schizmatyckim Prawosławiu, w obrządkach wschodnich nie uznających Papieży, odrzucających Katolickie Credo (Filioque).
A więc ostrożnie. Odradzam stanowczo dotykanie prawosławnego hezyhazmu, mamy tu ‚moce’, doznania, fenomeny, techniki postawy i oddechowe, ….. – trąci gnozą i fałszywą mistyką na kilometr. Odradzam „Opowieści Pelgrzyma” – prawosławne, są tam fragmenty o wątpliwej ortodoksji.
Ostrożnie z Filokalią, bo pisana gdzieś w XVIII w., być może wszystko aż do okresu ‚Góry Athos’ jest Katolickie, nie wiem, więc ostrożnie.

Materiały dodatkowe, linki, … :

Advertisements

2 myśli nt. „Modlitwa Jezusowa

  1. Pingback: Modlitwa Jezusowa – materiały | Tomasza M 'duchowy' blog

  2. Pingback: Rekolekcje Modlitwy Jezusowej | Tomasza M 'duchowy' blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s