Pierwsze wrazenia

Aktualizacja V.2017:
To wpis historyczny, wpis mój jako człowieka młodego, naiwnego, który pobłądził wśród posoborowych „nowych ruchów religinych”, pyszałka szukającego wrażeń i doświadczeń religijnych.
Lecz także człowieka zwyczajnie sprowadzonego na manowce przez pasterzy szukających nowinek.

Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. (2 Tm 4,3-4)

Z całych sił zachęcam by z poniższym ruchem – organizacją nie mieć nic wspólnego, by trzymać się od nich z daleka.
To jeden z wielu charyzmatyczno-ekumaniackich ‚nowych ruchów religijnych’ z tendencją do sekciarstwa.
Więcej konkretów wkrótce, na razie musi wystarczyć to co jest tutaj.


Pierwsze wrażenia:

Warunki życia są surowe. W wielu miejscach (kościół, kaplica, … ) jest zimno lub nawet bardzo zimno. Pierwszego i drugiego dnia – ponieważ przyjechałem z chorymi zatokami – było to dla mnie bardzo trudne (katar, zatkany nos), ale na szczęście ukraińskie dziewczyny zafundowały mi kurację o której za chwilę.
Jedzenie jest bardzo proste, nie ma wielu rzeczy które w Wwie były dla mnie normalne. Nie ma zółtego sera, nie ma keczapu Smile, prawie nie ma wędliny, …… .

Warunki mieszkaniowe – zwyczajne, ubogie, żadne luksusy.

Mówiąc krótko – w charyzmacie franciszkanów, czyli w prostocie i ubóstwie.

Ludzie:

Na szkole misyjnej jest około 27 osób. Większośc z Ukrainy. Jest dziewczyna (Julia) z Białorusi, z Mińska. Jest małżeństwo z Litwy. No i ja Polak.
Spodziewałem się że w więszkości będą tu studenci, lub ludzie krótko po studiach – ogólnie młodzi. Nic z tego. Najmłodsza (Ola) na 18 lat, jest parę osób w wieku studyjnym i po  studiach, parę w moim (~30), a tak połowa to już starsi.
Około 8 osób to wychowankowie ‘StarKon-u’ czyli ośrodka rehabilitacji dla uzależnionych – czyli mówiąc krótko ludzie po przejściach.

Co ciekawe, wśród nas są greko-katolikcy, prawosławni i protestanci. Ekumenizm w praktyce.

Miejsce:

Krasiłów to małe miasteczko (~30 tyś), takie jeszcze w stylu CCCP – jest Lenin na centralnym ‘płoszczadzie’, budynki takie surowe itd.
Tu gdzie jesteśmy to jedyna parafia katololicka w mieście, prowadzona przez kapucynów. Mieszkamy w domu rekolekcyjnym. Ogólnie panuje tu spory ruch, w ten weekend (25-28) była tu wspólnota Neo na swojej konwiwencji.

Są tu jeszcze ze 2 cerkwie prawosławne i greko-katolickie.

Reklamy

3 myśli nt. „Pierwsze wrazenia

  1. Tomku!
    Jak dobrze wiedzieć co i jak… :).
    Wybrzemiewasz optymistycznie mimo braku ketchupu ;)).
    Cieszę się, że dotarłeś szczęśliwie. Z tego co piszesz granica minęła bezboleśnie. Napisz jak ,,uroki pa ruski”. Podejrzewam, że strumień łaski pomaga nadrobić braki.
    Trzymaj się ciepło!!

  2. hej Tomku,

    super, że piszesz
    dzięki temu jakoś bliżej do Ciebie

    niesamowity ten Twój wyjazd
    3maj się,
    pamiętam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s